Nowy rok 2019 zbliża się. A jak nowy rok to i nowe przepisy podatkowe, a co za tym idzie nowe zasady księgowania operacji z tytułu rozrachunków.
Najlepiej zobrazuje nam nowe zasady przykład. Jest firma X – sprzedawca i firma Y nabywca. Nie jest istotne co jest przedmiotem obrotu. Istotne są rozrachunki pomiędzy podmiotami gospodarczymi i formy ich opodatkowania – zasady ogólne lub ryczałt.
I tak, firma Y nabywca kupując coś zaliczyła to coś do kosztów uzyskania przychodów. Zyskała więc podatkowo – tarcza podatkowa zadziałała, mimo że nic nie zapłaciła. Jest ustalony jakiś termin płatności na fakturze, jeżeli firma Y przekroczy ten termin o 90 dni, to będzie musiała zaliczyć koszt, o którym wspomniałem do przychodów, czyli per saldo będzie na zero. Można powiedzieć, że wszystko jest OK. W każdym bądź razie wydaje się to sprawiedliwe. Odwrotne operacje księgowe będą w firmie X, czyli też sprawiedliwie. Opis ten dotyczy PIT-owców i CIT-owców.
A co z ryczałtem? Tutaj sytuacja jest trochę inna, bo ryczałtowcy opodatkowani są od przychodu. Nabywca ryczałtowiec będzie musiał zapłacić drugi raz podatek od niezapłaconej kwoty nabytego towaru. Brawo dla urzędu skarbowego – kolejny fiskalizm podatkowy. Niestety sprzedawca nic nie zyskuje, niestety nie może wrzucić niezapłaconej faktury w koszty uzyskania przychodu.

Powyższe operacje nie dotyczą firm nabywców będących w restrukturyzacji, bądź upadłości. Tutaj jest wszystko po staremu.

A co z księgowością i jej obowiązkami. Oczywiście, przybędzie dużo  obowiązków. Księgowi będą musieli pilnować terminów płatności, rozrachunków i  dokonywać stosowne korekty. Dodatkowo powstaną problemy ze środkami trwałymi, które są rozliczane w czasie.

Generalnie jest to dobra zmiana. Jest jednak jeden minus, będą musiały wzrosnąć koszty obsługi księgowej, tej wewnętrznej i tej prowadzonej przez Biura Rachunkowe w ramach outsourcingu.